czwartek, 6 października 2011

Ale ten świat mały..

Zawsze kiedy spotykamy kogoś znajomego po latach, w niezwykłych okolicznościach lub z dala od ich najbliższych siedlisk mówimy :ale ten świat mały. Więc czy dziwi fakt, że tzw. "Tóskobus", nie jest spontanicznym ruchem kibiców piłki nożnej sprzeciwiającym się łamaniem prawa wobec ich środowiska, a tylko prześmieszną huligańsko - gówniarską marionetką PiSu? Mnie to nie dziwi. Każda spontaniczna inicjatywa "społeczna" tuż przed wyborami, musi być sterowana "od górnie". W tym przypadku PIS znalazł naprawdę parszywego partnera.

środa, 5 października 2011

Cud tworzenia, Wybory

Co ci politycy biorą?  Wyssane z palca wizje, można porównać do najbardziej nierealnych powieści SF a częściowo i horrorów klasy B. Jak są już pod "wpływem" na szczycie euforii, wymyślają sobie co chcieli by w życiu mieć, jak by im się najfajniej żyło, albo co by usatysfakcjonowało mieszkańców naszego biednego państwa. Niby nic w tym złego, ale wychodzenie z tymi tematami pod publiczkę pachnie taniością, szmirą i odchodami z chlewa, który to nasi liderzy partyjni,  przed wyborami chętnie odwiedzają.  Poporstu walą (świnią) prosto z mostu, pach 16 mld, trach 10 mld, sru 20 mld, acha Pan emeryt, nawet sympatyczny to tysiączek dla wszystkich do emeryturki co miesiąc, jeee!!
Po powrocie do domu jedni, spędzają chwila z psychoterapeutą, inni dalej w euforii krzyczą do rodziny "słyszeliście? widzieliście? ale dzisiaj nałgałem, bez mrugnięcia okiem, jestem coraz lepszy!!
Tak, tak wiem...mamy to na co dzień w partyjce PIS, tam dzień w dzień trzeba łgać i naciągać rzeczywistość żeby ta sekta miała prawo bytu, no ale przed wyborami rzeczywistość naciąga się jak gumka od majtek. Raz w lewo a raz w prawo. Przecież kłamstewko w dobrej wierze to nie grzech, a i jeszcze kościół popiera.
Ciekawe tylko kiedy ta guma pęknie.


niedziela, 2 października 2011

Głosuje na Palikota

Wiem że gówno to kogoś interesuje, ale ja głosuje na Ruch Palikota...

Martwi nie zaprzeczają

Wycieranie gęby nazwiskami, martwych ludzi, po raz kolejny upewniło mnie że Jarosław Kaczyński to zgniły do szpiku kości, cwany, nieprzewidywalny psychopata.
Jarek oświadczył że jego brat Lech, mówił mu że rząd tzn. PO, go inwigilowało.
W ostatni dzień ciszy wyborczej dowiemy się, ze w latach 80, brat Jarkowi mówił, że był wykorzystywany w ubikacji przez obecnych działaczy PO....


środa, 7 września 2011

Złodziejska hipokryzja Pana Poncyliusza....

Krew człowieka zalewa jak widzi i słyszy w telewizorze przedwyborcze wypowiedzi polityków. Pan Poncyljusz z PJNu, na fali gorączki przedwyborczej powiedział mniej więcej "Młody Poncyliusz (gra na rodzinie, myślałem że to tylko Pan Napieralski wyciera sobie gębę dziećmi i rodziną) właśnie poszedł pierwszy dzień do przedszkola. Przyszedł o 8.15 a Panie zaznaczyły już cała godzinę obecności....."
Pytam się czemu ci złodzieje i nieroby, pakują swoje dzieci za nasze pieniądze do państwowych przedszkoli? Za 10KK miesięcznie mogli by sobie pozwolić na prywatne i przestać narzekać na system którzy sami sobie zgotowali?

czwartek, 1 września 2011

Wypad na miasto

Tak więc na jednym ze spacerów po Jeleniej Górze..... ;)

wtorek, 26 lipca 2011

Jak mordować to tylko w Norwegi

Uważana do tej pory za kraj raj, okazała się wylęgarnią psychopatów. Człowiek który jak Stalinowski lub Hitlerowski kat, w przemyślany sposób zamordował 90 osób przekibluje 21 lat.... W wyjątkowych okolicznościach będzie to lat 30!! Po tym czasie na wolność wyjdzie groźny psychopata, przy którym filmowy Hannibal Lecter to rozbeczane dziecko. Tak piękny i spokojny ten kraj, Norwegia.

czwartek, 21 lipca 2011

Deszcz kontra buteleczka

Deszcz. Jedni twierdzą że ma swój urok, inni że to zaraza z kosmosu. Jak pada, naprzykład od 40h, to można się chyba troszkę zdenerwować, zakląć po cichu siarczyście i wytrąbić jakąś butelczynę w jakimś miłym towarzystwie?  Folozofia w tym żadna, ale jak się mieszka 450 km od domu, ma się nie pijącą żone to o takie toważystwo naprawdę ciężko. Najlepsza ekipa została w Domu i nikt za cholere, mnie nie chce tutaj często odwiedzać.
Ja tym czasem pozdrawiam Warszawę, zatłoczona do granic możliwości!!