poniedziałek, 19 grudnia 2011

Zima w Szklarskiej Porębie (Kodak ZX3)

Zdjęcia robione w tzw. bez cieniu. Blade trochę jak w oświetleniu LED. 

Święta, święta...

Jak co roku, cyklicznie z zegarkiem w ręku, zaczynają się świąteczne porządki i przygotowania. Wtedy to do pomocy przydaję się każda para rąk.

Twarde jak skała narkotyki

Powiem szczerze że zadziwił mnie pomysł Panów (Panie) z RPP, o legalizacji twardych narkotyków.  Marihuanę jeszcze przełknę, ale twarde sztuki to jest realne zagrożenie dla młodych ludzi. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, powinien poprosić o opinię kogoś kto spędził życie na warszawskiej Pradze. Trzeba  przeżyć chwilę gdy na przełomie lat, znajomi staja się obcymi, kumple wrogami i złodziejami. Rzecz zła i niedopuszczalna, pomysł wyssany z palca. Zastanawiam się tylko, do kogo kierowane jest to przesłanie?

środa, 14 grudnia 2011

niedziela, 4 grudnia 2011

Prawdziwy katolik

Takim katolem jak Polski katolik nikt na świecie być nie może. Jesteśmy najlepsi, najmocniej wierzymy, chodzimy do kościoła i modlimy się  po prostu najgorliwiej (mamy Jezusa giganta).
Żeby udowodnić że jesteśmy naj, naj.. uruchomiona została akcja Nie wstydzę się Jezusa.
Wiara słabnie? Coś w trawie piszczy? Problem jest jakiś?
Dlaczego na imprezach rozmawia się o imprezach? Pracy? Polityce? A nie o Jezusku?
Bo może to po chuju temat jest? Chyba tak.. Kto poratuje??
Teraz jak masz taki brelok, to wiesz z kim możesz porozmawiać. Coś jak spotkania Jechowych, albo klubach dla kochających inaczej.
Najbardziej poruszył mnie wywiad z Czarkiem Pazurą. No nie uwierzycie jaki z niego święty jest. A jak żałuje że ma już trzecią zonę, można by mu współczuć trochę, ale cóż jak kogoś nastki kręcą to się nic nie poradzi. No wie że zgrzeszył, ale modli się codziennie, chodzi do kościoła i ma nadzieje na wybaczenie. No i brelok zajebista sprawa. To taka akcja w stylu pomoc psom w schroniskach, albo zbieranie jedzenia dla ubogich.W kościele jesteś Gość jak masz taki brelok. Co prawda wszyscy uważają cie za niegroźnego świra (moher), więc z lekkim rumieńcem na buzi, wychodzisz zwycięsko z opresji.
Nic w tym złego bo przecież Jezusa chyba kochają wszyscy?

środa, 30 listopada 2011

Kara śmierci

    Kara śmierci dla naszego kościoła to niedopuszczalna forma wymierzania sprawiedliwości. A czy dla prawicowego katola też nie? Jak to wytłumaczyć, że tak mocno wierzący, uczęszczający do kościoła, zaciekle broniący kościoła w polsce prawicowi politycy, potrafią znaleśc nawet w tej dziedzinie wytłumaczenie. Szukając poparcie dla swoich chorych ambicji potrafia zinterpretować na swoje potrzeby nawet taka książke jaka jest Biblia? 

poniedziałek, 14 listopada 2011

Zadyma Show

Ehhh, za moich czasów zadyma to była zadyma. Pare kamieni, szarpanina i bójka ze skinheadami, rajd suką na Wilczą, ścieżka zdrowia i do domu. Człowiek nawet zdjęcia nie ma. Dzisiaj to telewizyjne show. Dziesiątki kamer, aparatów, flesze.... Fakt że widowisko te obejżą, miliony ludzi eskaluje tylko niepotrzebną przemoc. Każdy bezmózg chce się popisać przed innymi jaki to on nie jest twardy zawodnik, niby taki anty wielki. Anty temu i owemu, wszystkiemu jest anty, a są i tacy nawet za, ale też dymią, ot taka ciekawa ludzka natura.
Przypomina mi się pewien wywiad, który w poranku tvn24 przeprowadził  Jarek Kuźniar z dwójką młodych osób, co to protest zorganizowały, że sie niby z Grecją i Hiszpanią się jednoczą. Zbuntowani tacy wielcy byli i jurni. Ale jak Pan Jarek za język pociągnął, to się okazało że ludzie ci, nic o ekonomii nie wiedzą, ani czemu protestują. Ot takie karierowicze jedni. Cytuje "On to już miał kilka ofert pracy w związku ze swoją aktywnością".
Czy w tym wszystkim chodzi o karierę, czy o wyższe wartości? Pytanie zadawane jak codzień.

środa, 9 listopada 2011

Niesmaczny żart

Najnowsze badania dowodzą że 95 % Polaków, to Katolicy. Buhahaha
Ależ ta wiara psuje ludzi. Fuj

niedziela, 30 października 2011

Gears of War - Pola Aspho

Lubię fantastykę. Parę lat temu zobaczyłem reklamę gry Gears of War w telewizorze. Następnie kupiłem konsole żeby w nią zagrać. Potem kolejną część, a następnie zobaczyłem książkę. Oficjalny prequel serii gier o nazwie Gears of War - Pola Aspho, autorstwa Karen Traviss.
Pchany ciekawością tego świata, stałem się właścicielem powyższej. Lecz jakie było moje rozczarowanie, gdy  z książki tej , nie dowiedziałem się niczego, z wyjątkiem szczegółowych życiorysów głównych i nie tylko bohaterów, losów ich rodzin, znajomych, wspomnień z dzieciństwa i młodości. Pomimo że w grze występowało całe mnóstwo uzbrojenia, stworów, ciekawej architektury, całej infrastruktury działającej zarówno po stronie "szarańczy" jak i ludzi. Można był by się rozpisywać godzinami, po prostu temat rzeka. Autorka postawiła jednak na uczucia bohaterów, ich traumy wspomnienia. Każde pierdnięcie, potknięcie i beknięcie było usprawiedliwione 2 stronami skomplikowanego tekstu, emocji oraz wspomnień. Jeśli już przebrnie się przez dziesiątki stron opisów, docieramy do akcji, która to niestety też jest poprzecinana psychologiczną mamałygą, która porostu nudzi. Akcja książki przeskakuje okresami jak gitarzysta po strunach, czytając musisz się zastanawiać którego okresu dotyczy. Dziesiątki imion, nazwisk, niewyjaśnionych skrótów w nazwach sprzętu wojskowego, obłęd. W pewnym momencie nie wiesz czy żołnierze jadą tirem, czołgiem, motocyklem czy może na motorze, bo wszystko oblane jest i tak ich przemyśleniami, a wszystko w pompatycznym tonie w stylu bohaterów Związku Radzieckiego.  Czytając to nie możesz się doczekać zakończenia każdej strony, a końcówka książki to naprawdę wyczyn dla najtwardszych.

sobota, 15 października 2011

Pierwszy mróz

Na trawie szron, dachy domów i szyby samochodów pokryły sie bielą. To nieunikniona oznaka nadchodzącej zimy. W Jeleniej Górze wyjątkowo odczuwa się zimne, rześkie górskie powietrze. Bajka!! ;)

niedziela, 9 października 2011

RPP, Wygraliśmy!!

Szanowni Państwo.
Może żadnej nowości nie napiszę, ale wygraliśmy!!
Janusz, gratulacje!!! Czekam jeszcze na Ryszarda Kalisza i wtedy będzie mocna,  merytoryczna ekipa.
Co do reszty załogi, zobaczymy :)
Powodzenia

czwartek, 6 października 2011

Ale ten świat mały..

Zawsze kiedy spotykamy kogoś znajomego po latach, w niezwykłych okolicznościach lub z dala od ich najbliższych siedlisk mówimy :ale ten świat mały. Więc czy dziwi fakt, że tzw. "Tóskobus", nie jest spontanicznym ruchem kibiców piłki nożnej sprzeciwiającym się łamaniem prawa wobec ich środowiska, a tylko prześmieszną huligańsko - gówniarską marionetką PiSu? Mnie to nie dziwi. Każda spontaniczna inicjatywa "społeczna" tuż przed wyborami, musi być sterowana "od górnie". W tym przypadku PIS znalazł naprawdę parszywego partnera.

środa, 5 października 2011

Cud tworzenia, Wybory

Co ci politycy biorą?  Wyssane z palca wizje, można porównać do najbardziej nierealnych powieści SF a częściowo i horrorów klasy B. Jak są już pod "wpływem" na szczycie euforii, wymyślają sobie co chcieli by w życiu mieć, jak by im się najfajniej żyło, albo co by usatysfakcjonowało mieszkańców naszego biednego państwa. Niby nic w tym złego, ale wychodzenie z tymi tematami pod publiczkę pachnie taniością, szmirą i odchodami z chlewa, który to nasi liderzy partyjni,  przed wyborami chętnie odwiedzają.  Poporstu walą (świnią) prosto z mostu, pach 16 mld, trach 10 mld, sru 20 mld, acha Pan emeryt, nawet sympatyczny to tysiączek dla wszystkich do emeryturki co miesiąc, jeee!!
Po powrocie do domu jedni, spędzają chwila z psychoterapeutą, inni dalej w euforii krzyczą do rodziny "słyszeliście? widzieliście? ale dzisiaj nałgałem, bez mrugnięcia okiem, jestem coraz lepszy!!
Tak, tak wiem...mamy to na co dzień w partyjce PIS, tam dzień w dzień trzeba łgać i naciągać rzeczywistość żeby ta sekta miała prawo bytu, no ale przed wyborami rzeczywistość naciąga się jak gumka od majtek. Raz w lewo a raz w prawo. Przecież kłamstewko w dobrej wierze to nie grzech, a i jeszcze kościół popiera.
Ciekawe tylko kiedy ta guma pęknie.


niedziela, 2 października 2011

Głosuje na Palikota

Wiem że gówno to kogoś interesuje, ale ja głosuje na Ruch Palikota...

Martwi nie zaprzeczają

Wycieranie gęby nazwiskami, martwych ludzi, po raz kolejny upewniło mnie że Jarosław Kaczyński to zgniły do szpiku kości, cwany, nieprzewidywalny psychopata.
Jarek oświadczył że jego brat Lech, mówił mu że rząd tzn. PO, go inwigilowało.
W ostatni dzień ciszy wyborczej dowiemy się, ze w latach 80, brat Jarkowi mówił, że był wykorzystywany w ubikacji przez obecnych działaczy PO....


środa, 7 września 2011

Złodziejska hipokryzja Pana Poncyliusza....

Krew człowieka zalewa jak widzi i słyszy w telewizorze przedwyborcze wypowiedzi polityków. Pan Poncyljusz z PJNu, na fali gorączki przedwyborczej powiedział mniej więcej "Młody Poncyliusz (gra na rodzinie, myślałem że to tylko Pan Napieralski wyciera sobie gębę dziećmi i rodziną) właśnie poszedł pierwszy dzień do przedszkola. Przyszedł o 8.15 a Panie zaznaczyły już cała godzinę obecności....."
Pytam się czemu ci złodzieje i nieroby, pakują swoje dzieci za nasze pieniądze do państwowych przedszkoli? Za 10KK miesięcznie mogli by sobie pozwolić na prywatne i przestać narzekać na system którzy sami sobie zgotowali?

czwartek, 1 września 2011

Wypad na miasto

Tak więc na jednym ze spacerów po Jeleniej Górze..... ;)

wtorek, 26 lipca 2011

Jak mordować to tylko w Norwegi

Uważana do tej pory za kraj raj, okazała się wylęgarnią psychopatów. Człowiek który jak Stalinowski lub Hitlerowski kat, w przemyślany sposób zamordował 90 osób przekibluje 21 lat.... W wyjątkowych okolicznościach będzie to lat 30!! Po tym czasie na wolność wyjdzie groźny psychopata, przy którym filmowy Hannibal Lecter to rozbeczane dziecko. Tak piękny i spokojny ten kraj, Norwegia.

czwartek, 21 lipca 2011

Deszcz kontra buteleczka

Deszcz. Jedni twierdzą że ma swój urok, inni że to zaraza z kosmosu. Jak pada, naprzykład od 40h, to można się chyba troszkę zdenerwować, zakląć po cichu siarczyście i wytrąbić jakąś butelczynę w jakimś miłym towarzystwie?  Folozofia w tym żadna, ale jak się mieszka 450 km od domu, ma się nie pijącą żone to o takie toważystwo naprawdę ciężko. Najlepsza ekipa została w Domu i nikt za cholere, mnie nie chce tutaj często odwiedzać.
Ja tym czasem pozdrawiam Warszawę, zatłoczona do granic możliwości!!

czwartek, 2 czerwca 2011

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza w sprawie pracy (duży prywatny szpital, lekarz właścicielka).
A lekarz: Po 3 miesiącach pracy za darmo, jak się pani sprawdzi podpiszemy umowę na okres próbny...
Żart?
Nie.....
Smutne?
Bardzo....

piątek, 27 maja 2011

Oficjalnie...

Oficjalnie chciałbym powiedzieć, że mam wszystko w dupie....!!

niedziela, 13 marca 2011

Porażka Justyny Kolwaczyk

Kto, jak i dlaczego jest winny porażki Justyny Kowalczyk, na zawodach w Lahti, które odbyły się 13 marca 2011 roku?? To może zostać tajemnicą na zawsze, albo Pani Justyna jutro będzie kogoś opluwać..

sobota, 5 marca 2011

piątek, 4 marca 2011

Ostatni skok Adama Małysza

Ostatni skok Adama

Marta Kaczyńska - panna nikt?

Można by sobie zadać kto to jest? Ta Marta. No ok, córką tragicznie zmarłych Państwa Kaczyńskich. Kim jeszcze? Mądrą intelektualistką kultywującą tradycje ojca (te tradycje są tak tradycyjne że nikt ich nie zna), błyskotliwa blogerką, trafnie oceniającą świat? (ta uhum) Czy puszczalską laską, szukającą niczym Lwica, najlepszego partnera do rozpłodu? (wiadomo że tata prezydentem wiecznie nie będzie) I znalazła. Ale chyba obydwoje kochankowie są siebie warci. Pan Dubieniecki, strzelając na ślepo podczas pierwszej randki, zapołodnił jeszcze wtedy mężatą córke prezydenta RP. Co za fart. Ale mu się udało, trochę piasek wchodził w dupę, ale randka miała znamiona romantycznej.. Ona z wyglądu nic specjalnego i dzieciata, co w niej widział ten przystojniak, czyżby ojca? Oczywiście od razu przeszedł do działania. Teściu wysoko postawiony, uniewinnia kolegę gangstera, trzeba kuc żelazo póki gorące myśli młody adwokat. Ciekawe co jeszcze udało się nabroić śp. Lechowi w jego krótkiej i żenującej karierze prezydenta RP? 
Więc kim jest Pani Marta Kaczyńska?

czwartek, 3 marca 2011

Steve Jobs zaprezentowal IPoda II generacji

Astma...śmierć w męczarniach, czy mistrzostwo świata w biegach narciarskich?

Od dziecka mam astmę. Astmę wysiłkową. Jestem tym szczęściarzem, który mając tę potworną chorobę uprawia sport...kolarstwo. W tej chwili jest to czysta amatorszczyzna, ale swojego czasu było to uważam, na moją miarę dosyć mocne kolarstwo górskie.
Wracając do tematu astmy i innych "chorób" wśród zawodników. Z taką dolegliwością zmuszającą do brania leków, które o 20% zwiększają wydolność człowieka, moim skromnym zdaniem, uprawianie sportów wydolnościowych  na poziomie mistrzowskim jest niemożliwe.
Nasuwa się od razu pytanie, dlaczego? Wydaje się, że osoba która takie leki dostaje jest ciężko chora, mająca problemy w życiu codziennym na poziomie 1 piętra w budynku, a nie pierwszego miejsca na torze, pływalni czy maratonie.
Czy ideałem kandydata na sportowca, jest nastolatek lub nastolatka, po zaawansowanej chemii, leczona na raka szpiku, jąder, wątroby, żołądka? A może pierwsze pytanie do mamy kandydata brzmi, czy dziecko może wejść na pierwsze piętro? Jak usłyszy, "nie dusi się w połowie drogi"...no to mamy idealnego kandydata na mistrza olimpijskiego w biegach narciarskich... A może ma białaczkę? Wie pani sterydziki, Epo, coś w ten deseń....?? Z obserwacji wniosek nasuwa się jeden, do sportu idzie najbardziej chorowita część naszej młodzieży, astma, białaczka, kto wie jakie jeszcze choroby można by wpisać na tą listę. Ale czy to prawda, czy do sportu garnie się kwiat młodzieży, zdrowy jurny i wytrzymały, a dopiero po pierwszych sukcesach, lekarze, trenerzy i działacze, robią z nich kaleki "na papierze,  niezdolne do zdrowego funkcjonowania w społeczeństwie?
Czy tak ma wyglądać sport? Jedno wiem na pewno, ASTMĘ może za symulować każdy, ale nie każdy może po niej uprawiać wyczynowo sport!!!

środa, 2 marca 2011

Przyjaciele świata...Amerykanie

Amerykańskie okręty płyną na pomoc...

Czy ktoś kiedyś słyszał, żeby amerykańska armada bojowa w składzie 3 lotniskowców i okrętów pomocniczych, płynęła na pomoc humanitarną gdziekolwiek? Na czym taka pomoc ma polegać? Odbić i utrzymać szyby naftowe? 
Ogólnie na okrętach daje się wyczuć atmosferę poruszenia tragiczną sytuacja ludności cywilnej i chęć niesienia pomocy humanitarnej. Ogólnie wiadomo że amerykańscy żołnierze są w tym najlepsi!! 
"Jeaa, i'liked bardzo nieszcz pomocz human, moim nowiutenkim F-22 Raptor. On być stworzony do human pomoc. When przelatuje nad Arabami, i lovet ich rozdziawione usta, jak oni paczeć na mnie jak niose pomoc..." - mówi pilotów z jednego z  lotniskowców.

Szienen news...

Burdel po Libijsku (po Polsku?)

W związku z regularnymi już walkami na terenie Libii, takie na ulicach słyszy się rozmowy...

"Panie, ja to nie wiem co tu się dzieje, panie. Kadafi, daje ludziom i po 400 dolarów, panie, żeby tej rewolty nie było, a tu ino jacyś to agenci CIA czy ktuś po 400 daje żeby była. My to już w tym wszystkich nie za bardzo się łapiemy, ale tyle Dutków jak teraz do jo dawno nie mioł...mówi góral z Libii"
...i takie domowe wywody:
"Józek, weź ty kurwa jebnij te oscypki w diabły, weź pierdolnij taki napis jak mamy święty obrazek, ze jak popatrzysz z lewej to widzisz precz z Kadafim a jak z prawej to widzisz kochamy Kadafiego i weź kasę od tych co chcą rewolucji i od tych co jej nie chcą....
...pamiętaj Józek, jak dutki dajom, to sie nie zastanawiaj tylko bierz, chcą żebyś protestował żeby była droga to protestuj, a jak chcą żeby drogi nie było to też protestuj, im więcej krzyczysz tym lepiej...może cię na jakiegoś radnego wezmo..i weź wyczyść pas samobójcy na ładunki wybuchowe bo mi wstyd przyniesiesz
masz wyglądać jak człowiek, pierońskie, syjonistyczne nasienie, stary dziad, 30 lat juz za pasem a zachowuje się jak jakiś małolat, tylko intifada w głowie i intifada, mogłam cię dać żydom na mace jak byleś mały, byłby spokój. Jak żydzi byli we wiosce to łapałam ciebie i kurę żeby nie zajebali, mogłam złapać kurę a nie ciebie, byłby większy pożytek..... przynajmniej rosół by był. A ty dwie lewe ręce, 30 lat i ani się nie wysadziłeś w powietrze, strzelać też strzelasz jak z napletka, żony nie masz żadnej, łba Amerykaninowi nie uciąłeś, kurwa co z ciebie za arab ja się pytam?

Dzięki Piszącaroślina

piątek, 18 lutego 2011

Dedektyw amator - dobra robota..

Żeby uniknąć reakcji, what is fucking Gwatemala, albo Rumunia, detektyw amator skierował podejrzenia na terytorium USA, każdy wie gdzie to jest i łatwiej jest brylować na łamach mediów międzynarodowych, wysuwając takie wnioski.
hmmm ciekawe, czy Madeleine była tak urocza dziewczynka że szajka pedofilii postanowiła ciągnąc ta Brytyjkę z Portugalii do USA...tylko po co? Jak to się mówi po co z drewnem jechać do lasu??

wtorek, 15 lutego 2011

Sporty ekstremalne, czyli mycie samochodu przy -7 stopniach

Jak to jest, gdy wpadnie do głowy błyskotliwa myśl, o umyciu samochodu w piękny i słoneczny dzień? Wydawało by się że pomysł świetny, gdyby nie mróz -7 stopni. Wszystko jest jak w normalny słoneczny dzień, tylko trzeba pamiętać o kilku ważnych rzeczach oraz skoncentrować się na:
Myciu, utrzymaniu równowagę na oblodzonej  nawierzchni myjni, tak manipulować dłonią żeby ogrzewać jak największą powierzchnie palcy, jednocześnie trzymając pistolet, oddychać tak aby powietrze docierające do płuc było jak najcieplejsze, wykonywać jak najmniej energochłonne ruchy tak żeby nie zużywać zbyt wiele energii...a jednocześnie starać się umyć samochód, gdzie jak wiadomo nawet przy ładnej pogodzie jest to niemożliwe do zrobienia przynajmniej Dobrze! No chyba że się ma na mycie 50 zeta i za każdym razem wrzucasz tylko 1 zł mając nadzieje ze starczy...i sam się oszukujesz..... jeszcze tylko ta jedna złotówka i już to skończę. Wynik jak zwykle mizerny, ale można chociaż postać na słoneczko...

poniedziałek, 14 lutego 2011

Cześć, mam na imię Wojtek i też mam 12 lat...

Cześć, mam na imię Wojtek i też mam 12 lat...
Czy twórcy spotów reklamowych, mających na celu uchronić dziecko przed wpływem zboczeńca pedofila, maja nadzieję na szeroki rozdźwięk i skuteczność tej reklamy? Rodzice przecież chcą mieć święty spokój albo brak czasu, wychodzą z założenia "że jak to moje dziecko? Nigdy.." lub po prostu nie mają zielonego pojęcia o tym co to jest internet do czego służy, a dzieci okazują się dużo sprytniejsze niż by im się wydawało.. Ot i tyle to w tym temacie..

Prezyden ustąpił...

W Egipcie zmiany. Prezydent odszedł, euforia nie ma końca. Ludzie jednak z placu zejść nie chcą. On odszedł, a w pracy dalej Mnie szef opierdala, nie dostałem podwyżki...
Czy naprawdę zależało tylko na obaleniu prezydenta dyktatora, czy realnej nadziei na szybkie i wymierne korzyści?

poniedziałek, 7 lutego 2011

Egipt - zwycięstwo szarej codzienności?

Egipt, dokładnie Kair plac Tharir. Zamieszki i protesty trwają już drugi tydzień, opozycja deklaruje że się nie podda. Ale chyba coś pękło, coś się zmieniło. Tłum ten sam, a jednak inny. Demonstranci jakby cichsi, twarze jakby starsze, bruzdy zmarszczek wypełzają z coraz dłuższych bród. Wszystko z zamartwiania się o losy ojczyzny, czy może to rozsądne matki i żony, zagoniły do domów i pracy swoich synów i mężów? Czas pokaże.

piątek, 4 lutego 2011

Przyjaciel Barack Hussein Obama

Osobiście, to szkoda mi ministra Radka Sikorskiego. Pan Barack Obama uścisnął mu dłoń i nazwał swoim przyjacielem. Prezydent Egiptu, Hosni Mubarak od przeszło 30 lat jest przyjacielem Ameryki i Amerykanów, czy może był? Tydzień protestów a administracja USA, prowadzi rozmowy z władzami Egiptu, z pominięciem Prezydenta tego kraju. To się nazywa przyjaźń, na śmierć i życie...My Polacy w 39' też mieliśmy takich przyjaciół. 
Ale co poradzimy? Taki świat, przecież wszędzie chodzi o władze i pieniądze, nie o sentymenty i przekonania. Panie Sikorski, powodzenia!!

PJN mówi STOP..

Działacz PJN, postanowili zakończyć populistyczne dyskusje na tematy Smoleńskie. Chcą zabrać się porządnie za gospodarkę. Zna ktoś jakiegoś speca lub ekonomistę z PJN-u który mógłby się tego podjąć?

Zamieszki w Egipcie

Po wczorajszych krwawych zamieszkach w Kairze, stolicy Egiptu, między zwolennikami a przeciwnikami Mubaraka, opozycja zmieniła plany. Teraz jest słodko i pokojowo. Prawie jak na meczu piłki nożnej..w manifestacji biorą udział wszyscy, nawet rodziny z dziećmi. Po krótkich przekonywaniach przedstawicielki Amnesty International, chyba widziałem tam kątem oka siebie z żona i dzieckiem...

piątek, 14 stycznia 2011

Plotki i ploteczki, na temat raportu MAK - u

ehhh Macierewicz
[15:17:40] Exxxxxx: lubię go jednak
[15:18:12] Exxxxxx: "tusk wiedział ze centrala w Moskwie przy pomocy wierzy kontrolnej sprowadza samolot na śmierć.."
[15:18:23] Kxxxxx: a nie?
[15:18:54] Kxxxxx : kurwa Exxxxx jakby nie wiedzieli że się nie rozpierdolą to po pierwsze nie robiliby sztucznej mgly i nie wzywali by komanda zabojcow z kgb..
[15:19:11] Kxxxxx: musieli mieć pewność że się rozwali...
[15:19:44] Kxxxxx: przecież decyzja zapadla na linii obama-putin a tusk  miał tylko wszystko przygotować po tej stronie
[15:20:01] Kxxxxx: to on spowodowal ze Błasik sie najebal,  ze Kaczyński sie spóźnił...[15:20:12] Exxxxxx: kurwa czarni sie wjebali
[15:20:54] Exxxxxx: najlepszy jest argument, ze przeciez cialo Błasika zidentyfikowali po 11 dniach wiec ciekawe jak sie alkohol utrzymal tyle dni..?
[15:21:16] Exxxxxx: sami mówią że IDENTYFIKACJA odbyla po 11 dniach, a nie badanie na obecność alkoholu..
[15:21:42] Exxxxxx: kurwa wszyscy polscy piloci z którymi rozmawiają dziennikarze, mowia że Polacy dali dupy, wiadomo że raport to gniot, ale podstawowe założenia są słuszne..
[15:21:54]Kxxxxxi: kurwa faktycznie, ale skoro nie wiedzieli ze to Błasik, to jak mogli wiedziec że najebany? gdzie tu logika?
[15:22:18] Kxxxxx: przeciez to po mordzie widac ze napruty, a że jak nie mogli rozpoznac mordy to jak stwierdzic czy pił?
[15:22:30] Exxxxxx: gdzie tu logika?
[15:22:36] Exxxxxx: ruskie świnie
[15:22:44] Kxxxxx: Exxxxx, nie zapomnij ze mamy najlepszych pilotow
[15:22:48] Kxxxxx: wczoraj ogladalem tv trwam
[15:22:57] Exxxxxx: ooo
[15:23:11] Kxxxxx: i dziwnym zbiegiem okoliczności byl reportaż o lotnisku w Krzesinach
[15:23:15] Kxxxxx: i o pilotach
[15:23:18] Exxxxxx: no patrz,
[15:23:59] Kxxxxx: to się dowiedzialem że, piloci sa  najlepsi na świecie, f-16 to najlepsze samoloty na świecie, strażacy sa najlepsi na świecie i sprzęt maja najlepszy na świecie
[15:24:15] Kxxxxx: kurwa bez sciemy
[15:24:15] Exxxxxx: ołł jeee
[15:24:55] Exxxxxx: a ja sie wlasnie dowiedzialem ze dowodca samolotu, pierwszy pilot nie mial uprawnien do latania samodzielnego samolotem, mogl co najwyzej byc instruktorem...
[15:24:57] Kxxxxxi: wiec nie ma chuja we wsi ze nasi  piloci popełnili błąd, poza tym Błasik miał przyjąć KOMUNIE ŚWIĘTA i bardzo podniosłe przeżywał ten  fakt - cytuje słowa żony, więc pić NIE MÓGŁ
[15:25:53] Exxxxxx: ale stary, wydaje sie proste: Ojciec Błasika walczył w armii Andersa, a on sam był człowiekiem honorowym i całe życie slużył Polsce, wiec jakie picie na pokładzie? (tak mówi żona)
[15:26:03] Exxxxxx: helo!
[15:26:23] Kxxxxx: aha, i zaden z nich nie ćwiczył żadnej awaryjnej sytuacji na tu-154
[15:26:44] Exxxxxx: Ciekawe czy przy wejściu do samolotu bylo na bramce: no Panie generale, spodnie w doł i rozchylamy nóżki, wódeczki szukamy..
[15:26:55] Exxxxxx: :D
[15:27:10] Kxxxxx: a fakt jest taki że spotkał sie ruski burdel i polska brawura i chuj z tego wyszło
[15:27:41] Exxxxxx: dokladnie
[15:27:50] Exxxxxx: brakowalo konia i szabelki
[15:28:07] Kxxxxx: bo flaszka już była
[15:28:11] Exxxxxx: a jakos by to wygladało, a tak to poprostu najebany generał rozkazywal nie przygotowanej załodze
[15:28:47] Kxxxxx: Leszek się wkurwiał tak jak w Gruzji, ruskie siedzieli w jakimś baraku i na ślepo dyrygowali lotem
[15:28:55] Exxxxxx: czas i moze inne komisje cos zweryfikuja, ale polska prokuratura wojskowa juz potwierdzila ze był ktoś z 0,6 promila, ale nie ujawniaja kto...
[15:30:05] Kxxxxx: hmmm... ciekawe kto
[15:30:31] Exxxxxx: pewnie jeden z ruskich żołnierzy..
[15:30:40] Exxxxxx: co zdejmowal zagłuszacz sygnału z drzewa..
[15:31:13] Exxxxxx: no bo chyba nie żadna z osób na pokładzie?
[15:34:50] Kxxxxx: jechali na pielgrzymkę, komunie święta przyjmować a nie chlać wódę
[15:35:34] Kxxxxx: przecież to elita, ludzie o nieposzlakowanej opinii, święci niemal.
                 Wkurwia mnie to, ta cala katastrofa to typowy jebany PIS, zwykła prowizorka która skutkowała  rozpierducha, a robią z tego jebane męczeństwo, wycierają mordy jakimiś sloganami, pojęciami takimi jak Ojczyzna, honor a chuj na ten temat wiedza. SA tak zakłamani i hipokratyczni że sami już siebie oszukują.
[15:40:55] Kxxxxx: banda pierdolonych nieudaczników, którzy o swoje niepowodzenia obwiniają wszystkich tylko nie siebie..
[15:41:58] Exxxxxx: Tak jest najprościej
[15:42:17] Exxxxxx: trzeba pamiętać że poczucie zagrożenia zawsze trafi na podatny grunt
[15:42:39] Exxxxxx: typowy przykład:
[15:43:13] Exxxxxx: na sali z żoną leżały 2 dziewczyny, zagorzałe katoliczki, ale takie ultras. Jedna wyszła do domu, i druga rozmawia z mężem:..."słuchaj jaki to świat mały..."
[15:44:06] Exxxxxx: "wyobraź sobie że ze nmną leżała dziewczyna też taka jak my!!" i opowiada że też jeżdzą na oazy, i że na koncertach byli jakiś tam....
[15:45:07] Exxxxxx: "TACY JAK MY!!"
[15:45:46] Exxxxxx: Chyba wszystko jest w tych słowach jasne
[15:46:00] Exxxxxx: są oni i jesteśmy MY
[15:46:06] Exxxxxx: inni, lepsi, wyjątkowi
[15:46:12] Exxxxxx: masakra
[15:46:14] Kxxxxxi: oni, ci gorsi, wrogowie
[15:46:23] Kxxxxxi: kurwa fakt, jesteś na oazie, czujesz się bezpiecznie wśród ludzi takich jak ty, poza tą oaza są oni, jest zimno, niebezpiecznie, nikt cię nie rozumie, tam jest ZLY świat....

środa, 5 stycznia 2011

Zima...jak co roku...

Tak to już w klimacie umiarkowanym bywa, że po upalnym lecie przychodzi jesień a potem zima, raz ostrzejsza innym razem łagodniejsza. Ludzkość a szczególnie Polacy, przez ostanie kilka sezonów byli przez nią rozpieszczani. A że człowiek to zwierze leniwe i proste, szybko o rzeczach złych zapomina, w pamięci zostawia tylko te miłe i przyjemne. Brak odporności u ludzi, dziwi tym bardziej że ubiegło roczna zima była dużo ostrzejsza od obecnej. Ale czy to rzeczywiście chodzi o zimę czy staropolskie biadolenie? Fajno jest, że można się zbeczeć do kamery i ponarzekać do mikrofonu, a nasze kochane media nie utrudniają sprawy siejąc popelinę. Pojawiają się zawsze tam, gdzie jakiś pseudo "reporter" utknął na 1,5h w pociągu i dostał ataku agrofobii, bo go konduktor nie poinformował gdzie stoją. Jeden sms, od pasażera a już gotowa ekipa waruje na dworcu, żeby "posłuchać" społeczeństwa. Gorzej jak nikt narzekać nie chce, wtedy trzeba materiał okroić i puścić jako migawka.
Dziennikarze są zawsze tam gdzie się coś dzieje, czyli na przykład przy odjeździe pociągu do/z Zakopanego. Wiadomość z pierwszej ręki i nagrania wykonanego w wąskim kadrze jak jakiś dwóch pacanów wsiada do pociągu przez okno, a potem mieli się taki materiał przez tygodnie. Rzetelność reporterska to  jest, ale czy jest to fakt tej rangi, żeby robić taką aferę? Być może po prostu jest to postępowanie w stylu, biere co dają? W zachodniej europie zima sparaliżowała cały kraj, pociągi miały opóźnienia sięgające doby, drogowców w ogóle nie było, dlaczego była tylko skromna wzmianka o tym? Żaden z komando-reporterów  nie przeprowadził śledztwa w tamtej sprawie i rzetelnie nie porównał tych 2 sytuacji? Lenistwo? Skromny budżet? Czy po prostu populizm?
Na szczęście z siłami natury jeszcze nikt nie wygrał wiec kilka osób pracę mieć będzie. Chwali się to, bo czasy są ciężkie, a zima jest tylko raz do roku.